"Ktoś musi zarobić na nasze emerytury, uważa profesor Danuta Hübner. Albo to zrobimy sami, to znaczy będziemy więcej z naszej pensji na emerytury przeznaczać, albo otworzymy kraj bardzo szeroko na imigrację i to imigranci będą pracować na nasze emerytury, albo zmienimy proporcję między tymi, którzy pracują a tymi, którzy (...).
"Ktoś musi zarobić na nasze emerytury, uważa profesor Danuta Hübner. Albo to zrobimy sami, to znaczy będziemy więcej z naszej pensji na emerytury przeznaczać, albo otworzymy kraj bardzo szeroko na imigrację i to imigranci będą pracować na nasze emerytury, albo zmienimy proporcję między tymi, którzy pracują a tymi, którzy są na emeryturze. W konsekwencji będziemy opóźniać ten moment, kiedy zmieniamy stronę barykady, przechodzimy z tego miejsca, gdzie tworzymy wartość, do tego miejsca, gdzie korzystamy z dorobku naszego życia w postaci funduszu emerytalnego. Jednym z celów proponowanego wydłużenia wieku emerytalnego do 67. roku życia jest opóźnienie momentu, gdy państwo zacznie wypłacać obywatelom należne im świadczenia. Tego nie wolno ukrywać, że to jest taka reforma, która ma zwiększyć bezpieczeństwo, zapewnić nam, że w ogóle będziemy mieli emerytury i że będą one wynosiły tyle, aby się dało z nich żyć na określonym poziomie. Reforma została zaproponowana we właściwym momencie, gdy kondycja polskiej gospodarki jest dobra i nie grożą nam drastyczne cięcia.
Referendum nie jest rozwiązaniem. Są sprawy, w których nie należy zrzucać odpowiedzialności na ludzi. Czym jest referendum w rzeczywistości? To powiedzenie przez polityków: "my nie wiemy, co zrobić, nie czujemy się odpowiedzialni, podejmijcie za nas decyzję. Lepszym rozwiązaniem niż referendum jest debata. Na tym etapie jest naturalne, że ludzie nie chcą dłużej pracować, mają swoje obawy, dlatego najpierw należy zbudować zaufanie do państwa w tej reformie"

Zobacz pełny kalendarz wydarzeń »



Komisja tymczasowa; zakończyła prace w dniu 31 lipca 2011r

Komisja tymczasowa; zakończyła prace w dniu 31 lipca 2011r